Gru
03
2018

Jakie powinno być oddanie?

Oddaj się Maryi na własność. Na własność, a nie tylko w opiekę. Wielu pragnie, by Maryja im służyła. Ty się tak oddaj, by Maryja wiedziała, że ty chcesz Jej służyć. Oddaj się dla Jej dobra, nie dla swego. Oddaj się, by Ona miała z ciebie chwałę i korzyść, jeżeli to możliwe i dowolnie mogła cię użyć dla większej chwały BOGA i zbawienia dusz. Oddaj się Jej tak, jak darujesz książkę na imieniny: To przynosi głęboki pokój. To jest zarazem bardzo radykalne i sprowadzi twoją religijność z pobożności powierzchownej do pełnego realizmu.

Dodał: Admin
Gru
03
2018

Łańcuszek Niewolnika Maryi

Jedną z zewnętrznych praktyk osób, które całkowicie ofiarowały siebie Jedynemu Bogu przez Niepokalaną Maryję jest noszenie żelaznego łańcuszka. Łańcuszek powinien być prosty, żelazny i oczywiście poświęcony przez kapłana.

Przez tę praktykę okazujemy, że nie wstydzimy się niewoli Chrystusowej i zależności od Jezusa Chrystusa, a wyrzekamy się zgubnej niewoli świata, grzechu i szatana.

Łańcuszek jest oznaką, że jesteśmy chronieni przed kajdanami grzechu i szatana, gdyż odrzuciliśmy okowy nieprawości, a założyliśmy kajdany miłości i zbawienia. Osoby, które oddały się w świętą niewolę miłości lub przygotowują do Aktu Ofiarowania mogą u nas zamówić taki łańcuszek. Jest on przygotowany dokładnie wg zaleceń św. Ludwika M. Grignion de Montfort – winien być żelazny, a nie szlachetny. Jest przystosowany do ciągłego noszenia, na całe życie (łańcuszka nie zdejmujemy z ręki, chyba że wymagają tego wyjątkowe okoliczności bądź warunki pracy).

Processed with Rookie Cam

W „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” w cz.VIII rozdz.I, pkt.3 czytamy:Trzecia praktyka. Noszenie małego żelaznego łańcuszka

Rzeczą chwalebną i wielce pożyteczną jest, by ci, co się w ten sposób uczynili niewolnikami Jezusa w Maryi, nosili na znak miłosnej swej niewoli poświęcony łańcuszek żelazny.

Żadne odznaki zewnętrzne nie należą co prawda do istoty wyłożonego nabożeństwa i można się bez nich bardzo dobrze obyć. Nie mogę się jednak powstrzymać, by nie wyrazić uznania tym, co wyzbywszy się haniebnej niewoli szatana, w którą wtrąciły ich grzechy śmiertelne lub powszednie, oddają się dobrowolnie w chwalebną niewolę Jezusa Chrystusa i chlubią się ze św. Pawłem, że ich kajdany, choć z żelaza i bez blasku [Por. Ef 3,1], są stokroć chwalebniejsze i kosztowniejsze niż wszystkie złote naszyjniki cesarzy.
Ongiś nie było rzeczy haniebniejszej niż krzyż; obecnie jednak drzewo to stanowi najchwalebniejszy symbol chrześcijaństwa. To samo można by powiedzieć o łańcuchu niewoli. W starożytności pogańskiej nie znano nic haniebniejszego od kajdanów niewoli; dla chrześcijanina jednak nie ma nic chwalebniejszego nad kajdany Jezusa Chrystusa, które uwalniają nas z haniebnych więzów grzechu i szatana, darzą nas prawdziwą wolnością i łączą nas z Chrystusem i Maryją, nie przymusem i siłą jak złoczyńców, lecz węzłem miłości jako dzieci: „Przyciągnę ich ku sobie, mówi Bóg przez usta proroka, więzami miłości” [Oz 11,4]. Więzy te są silne jak śmierć, a poniekąd silniejsze od śmierci [Por. Pnp 8,6], mianowicie u tych, co chwalebne te odznaki wiernie nosić będą do śmierci.

Oto racje, dlaczego mamy nosić wspomniane łańcuszki:
1) Mają one przypominać nam zobowiązania przyjęte na chrzcie św. i odnawiane przez powyższe nabożeństwo. Wiadomo, że człowiek częstokroć kieruje się więcej zmysłami niż żywą wiarą i zapomina łatwo o swych zobowiązaniach wobec Boga, jeżeli mu ich zewnętrzna jakaś rzecz nie przypomina. I dlatego łańcuszki takie są doskonałym środkiem, przywodzą- cym nam mimo woli na pamięć łańcuchy grzechu i niewoli szatana, od których chrzest św. nas uwolnił. Równocześnie przypominają nam zależność naszą od Jezusa Chrystusa, do której zobowiązaliśmy się przez chrzest św. Jednym z powodów, dla których tak mało chrześcijan pamięta o przyjętych na chrzcie św. zobowiązaniach i żyje w pogańskiej bezbożności, jak gdyby nic nie byli Bogu obiecali, jest ten, że nie noszą żadnego znaku zewnętrznego, który by im uczynione Bogu obietnice ustawicznie przypominał.

2) Przez to okazujemy zewnętrznie, że nie wstydzimy się niewoli Chrystusowej i zależności od Jezusa Chrystusa, a wyrzekamy się zgubnej niewoli świata, grzechu i szatana.

3) Łańcuszek ten zabezpiecza nas i chroni przed kajdanami grzechu i szatana.
Bracie kochany! Skruszmy kajdany grzechów i grzeszników, świata i światowców, szatana i jego popleczników, i odrzućmy od siebie daleko zgubne ich jarzmo. „Potargajmy, mówię, więzy ich i zrzućmy z siebie jarzmo ich” [Ps 2,3]. Skłońmy natomiast ramiona i nośmy mądrość, którą jest Jezus Chrystus, i niech nam się kajdany Jego nie przykrzą: „Podłóż ramię twoje a noś ją, a niech ci się nie przykrzą więzy jej” [Syr 6,26]. Przyjacielu drogi! Dozwól, bym ci z Duchem Świętym tę samą dał radę: „Kajdany Jego są łańcuchami zbawienia” [Syr 6,31 (Wlg)]. Jezus Chrystus na krzyżu musi wszystkich do siebie przyciągnąć, czy chcą, czy nie chcą: Odrzuconych przyciągnie łańcuchami własnych ich grzechów, by ich przykuć jako złoczyńców i szatanów do swego gniewu wiecznego i do mszczącej swej sprawiedliwości; wybranych zaś przyciągnie, zwłaszcza w czasach ostatecznych, więzami miłości: „A ja, gdy nad ziemią zawisnę, wszystko do siebie pociągnę” [J 12,32]. „Przyciągnę ich łańcuchami miłości” [Oz 11,4].

Dodał: Admin
Gru
03
2018

Akt Ofiarowania

Poniższy Akt należy (w całości!, wraz z tytułem) przepisać  własnoręcznie i przynieść ze sobą na Mszę św. 8 grudnia o godz. 15:00
Po przyjęciu Komunii Świętej należy go odczytać i podpisać.

Akt należy przepisać tak, jak jest w oryginale, czyli z zachowaniem formy męskiej (grzesznik niewierny itp.). Zatem kobiety także piszą „Ja… grzesznik niewierny” ponieważ akt składają jako człowiek, a nie jako płeć.

Akt Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi
według św. Ludwika Marii Grignion de Montforta

O odwieczna, wcielona Mądrości! O najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Twego Ojca w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego wcielenia.

Dzięki Ci składam, żeś wyniszczył samego siebie, przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim poddać się raczył Maryi, Twej Świętej Matce, aby przez Nią uczynić mnie wiernym swym niewolnikiem. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności swej nie dochowałem obietnic, które uroczyście złożyłem Tobie na chrzcie św. Nie wypełniłem zobowiązań swoich. Nie jestem godzien zwać się dzieckiem lub niewolnikiem Twoim, a ponieważ nie ma we mnie nic, co by nie zasługiwało na Twój gniew, nie śmiem już sam zbliżyć się do Twego Najświętszego i najdostojniejszego Majestatu. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą mi dałeś jako pośredniczkę u siebie. Za Jej możnym pośrednictwem spodziewam się wyjednać u Ciebie skruchę i przebaczenie grzechów oraz prawdziwą mądrość i wytrwanie w niej.

Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy przybytku Bóstwa, w którym odwieczna, ukryta Mądrość chce odbierać cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu prócz Boga wszystko jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nie zawiodło nikogo. Wysłuchaj prośbę mą, pełną gorącego pragnienia Bożej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie Ci w pokorze składam.

Ja ____________ grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj przed obliczem Twoim śluby chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego dzieł, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swoją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako niewolnik Twój, ciało i duszę swoją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak i obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i bez wyjątku wszystkim, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

Przyjmij, Panno łaskawa, tę drobną ofiarę z mej niewoli dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna Twemu macierzyństwu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Trójca Przenajświętsza łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd jako prawdziwy Twój niewolnik chcę szukać Twej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, aby jak przez Ciebie mnie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył.

Matko miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, których pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jak dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był tak doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni Jego wieku na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

…………… [podpis……………[data]

Akt Ofiarowania się odczytamy wszyscy razem jednogłośnie podczas Eucharystii, po przyjęciu Komunii św., w obliczu Trójcy Przenajświętszej, Maryi, naszych Aniołów Stróżów i całego dworu niebieskiego zgromadzonego na Mszy św.

Dodał: Admin
Gru
03
2018

Wykonanie: Dominik Borkowski DB Komputery | Copyright: Parafia Św. Jacka i Doroty w Piotrkowie Tryb. [2015] www.swjd.pl| Strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej LINK